Posiłek przed treningiem

Co jeść przed rozpoczęciem treningu? Kiedy najlepiej zjeść taki posiłek? - zapytaliśmy o to profesjonalnych sportowców.


Izabela Parszczyńska
(biegaczka długodystansowa, pierwsza Polka podczas Orlen Warsaw Marathon 2015, wielokrotna medalistka Mistrzostw Polski, zwyciężczyni prestiżowych biegów ulicznych)

Mój posiłek przed treningiem jest zależny od pory dnia, kiedy ćwiczę. Jeśli biegam przed śniadaniem zazwyczaj jest to mała porcja węglowodanów np. pół białej bułki z miodem lub dżemem albo mały banan i łyżeczka miodu. Rano, przed posiłkiem piję wodę z cytryną, imbirem oraz miodem, którą przygotowuję dzień wcześniej. Jeśli jest bardzo wczesna pora, nie udaję się na trening bez małego espresso.
Moje śniadanie jest również zależne od tego, co mam zaplanowane w ramach treningu. Jeśli jest to ciężki trening, śniadanie zjadam podobne do tego przed zawodami – bułka z miodem/dżemem i banan. Jeśli trening będzie w spokojniejszym tempie,  lubię posilić się np. owsianką na mleku roślinnym, omletem lub jajecznicą. Ważny jest dla mnie czas od ostatniego posiłku do treningu. Komfortowo czuję się podczas biegania zazwyczaj już ok. 2 godziny po śniadaniu, a po południu 2,5 - 4 godziny od posiłku (zależy to od rodzaju i wielkości dania).


Błażej Brzeziński
(biegacz długodystansowy, Mistrz Polski w maratonie  w 2011 r., wielokrotny medalista Mistrzostw Polski w maratonie, półmaratonie i przełajach, wielokrotny medalista Wojskowych Mistrzostw Świata w biegach, Złoty drużynowy medalista Światowych Igrzysk Wojskowych w 2015 r.)

Kwestie odżywiania są sprawami indywidualnymi. Zazwyczaj przed treningiem jem lekki posiłek oparty na węglowodanach, tłuszczach oraz małej ilości białka. Jest to w takim wypadku np. pieczywo posmarowane olejem kokosowym z twarogiem i miodem/dżemem, płatki z bananem,  jajecznica i kromka pieczywa z dżemem. Najczęściej śniadanie jem ok. 2 godziny przed wymagającym treningiem.


Łukasz Parszczyński
(biegacz długodystansowy, półfinalista  Igrzysk Olimpijskich  w biegu 3000m z przeszkodami – Londyn 2012r., półfinalista  Mistrzostw Świata w biegu 3000m z przeszkodami – Daegu 2011r., wielokrotny mistrz Polski w biegach średnio i długodystansowych, rekordzista Polski – 3000m i 2000m na hali)

Posiłki jadam w zależności od rodzaju treningu oraz pory dnia. Ciężkie treningi, które wymagają dużego wydatku energetycznego staram się wykonywać rano ok. godziny 10:00.  Zawsze wtedy dzień wcześniej na kolację "ładuję się” węglowodanami np. makaronem z tuńczykiem. W dniu mocnego treningu spożywam delikatne, lekkostrawne, ale pożywne śniadanie, np. białą bułkę z dżemem lub owsiankę na wodzie.
W wypadku, gdy wykonuję trening po południu i jem wcześniej obiad, są to przeważnie węglowodany (takie jak ryż, makaron) z mięsem lub rybą oraz gotowane warzywa. Także wtedy staram się, aby był to pożywny i lekkostrawny posiłek. Po obiedzie muszę odczekać minimum 3 godziny zanim udam się na trening.


Arkadiusz Gardzielewski
(lekkoatleta, maratończyk, wielokrotny Mistrz Polski w maratonie, półmaratonie, biegach 5 km i przełajach, Wojskowy Mistrz Świata w maratonie 2016, Drużynowy Mistrz Europy w Biegach Przełajowych Juniorów 2006)

Przed treningiem jem zawsze węglowodany, aby organizm miał energię do realizacji zadań treningowych. Jeśli biegam po śniadaniu, to posiłek składa się z pieczywa z dżemem/miodem lub owsianki na wodzie. Dodatkowo piję czarną kawę. Jeśli trenuję po obiedzie to ostatni posiłek składa się z lekkostrawnej porcji makaronu lub ryżu. Staram się wtedy nie dodawać mięsa lub ciężkich sosów, aby ograniczyć problemy żołądkowe. Dzięki takiej postaci posiłków, na trening jestem w stanie wyjść godzinę po śniadaniu lub 2 godziny po obiedzie.